Szkocki wokalista zdradził swoje plany podczas koncertu na festiwalu TRNSMT w Glasgow, gdzie otwarcie opowiedział także o problemach ze zdrowiem psychicznym, które zmusiły go do przerwania kariery koncertowej po wydaniu ostatniej płyty.

Ostatnim studyjnym wydawnictwem artysty pozostaje album „Broken by Desire to Be Heavenly Sent” z 2023 roku. Wkrótce po jego premierze Capaldi znalazł się w bardzo trudnym momencie życia. Zmagał się z zespołem Tourette’a, stanami lękowymi oraz problemami psychicznymi, dlatego zdecydował się wycofać z życia publicznego i skupić na zdrowiu. Podczas występu w Glasgow wokalista bez ogródek wspomniał o tamtym okresie.
A potem miałem kompletne i totalne pieprzone załamanie psychiczne (…) To nie były dla mnie dobre dwa lata, ale wróciłem i czuję się lepiej. Czuję się dobrze. Działam na pełnych obrotach. Miło jest tu być. Moje zdrowie psychiczne mocno ucierpiało, dlatego naprawdę wspaniale jest znów być tutaj razem z wami.
Podczas koncertu artysta ujawnił również, co zamierza zrobić po zakończeniu tegorocznych występów:
Po tym lecie… Zniknę na jakiś czas i zrobię album.
Powrót Capaldiego rozpoczął się w 2025 roku wraz z premierą EP-ki „Survive”. Na wydawnictwo trafiły emocjonalne utwory „Something in the Heavens”, „Almost” oraz „The Day That I Die”.