Utwór jest drugim solowym nagraniem artysty po zeszłorocznym „Changing”. Kevin przyznał, że nowa piosenka jest bardzo osobista i opowiada o jego wieloletnim małżeństwie.
To świetne rozwinięcie mojej historii z Danielle, naprawdę. Przed nami trzy wielkie lata. Danielle ma w tym roku 40 urodziny, ja mam swoje w przyszłym roku, a potem w 2029 roku będziemy świętować 20. rocznicę ślubu. To aż trudno sobie wyobrazić. Podczas gdy „Changing” było dla mnie nowym początkiem, „Little Things” jest bardziej kontynuacją tego, kim jestem.

Kevin Jonas przyznał też, że początkowo nie planował rozwijać solowej kariery. Jak wyjaśnił, przez lata próbował odnaleźć własne brzmienie:
Nigdy nie spodziewałem się, że zrobię więcej niż jedną solową piosenkę, ale jednak tak się stało. Zajęło mi 15 lat, żeby poczuć się pewnie, tworząc muzykę samodzielnie. W końcu znalazłem tę jedną piosenkę, która była wszystkim, czego szukałem. To ona otworzyła przede mną nowe brzmienie. Poszukiwania się skończyły i mogłem budować dalej.
Jonas ujawnił również, że ma już gotowych dziewięć nowych utworów, choć na razie nie wie, czy stworzą pełny album lub EP-kę.