Ogólnopolski protest maszynistów odbędzie się w piątek 11 września, ale zostanie skrócony.
- Na znak dobrej woli zaapelujemy do rady krajowej o podjęcie uchwały, żeby ten protest zakończyć nie o północy, a o godzinie 12., tak żeby dać szansę podróżnym wrócić w piątek w miarę planowo do domu - powiedział szef związku zawodowego maszynistów Leszek Miętek.
Mimo skrócenia protestu, pasażerowie muszą przygotować się na ogromne utrudnienia i gigantyczne opóźnienia pociągów w całym kraju. Maszyniści będą zwalniać do dwudziestu kilometrów na godzinę przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym.
Decyzja o skróceniu akcji do godziny dwunastej to efekt pilnych rozmów związkowców z ministrem infrastruktury. Protest jest reakcją na tragiczny wypadek w Sokolnikach Suchych, w którym po zderzeniu pociągu z ciężarówką zginęła pasażerka, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Kolejarze żądają natychmiastowej poprawy bezpieczeństwa na przejazdach.
Przewoźnicy, w tym PKP Intercity, apelują o sprawdzanie rozkładów jazdy. Podróżni, którzy zrezygnują z jazdy, mogą zwracać bilety bez żadnych potrąceń. Z kolei spółka PKP PLK zapowiada, że wyciągnie konsekwencje prawne, jeśli protest sparaliżuje ruch w kraju.