To matka z dzieckiem, które najprawdopodobniej wbiegło na przejście dla pieszych, a matka chciała je ratować
Niewyobrażalna tragedia w Oleśnicy rozegrała się w piątek po południu. Na miejscu przez wiele godzi pracowali policjanci pod nadzorem prokuratury. Jak mówi nam dzisiaj komisarz Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, policjanci zakończyli jeden z trudniejszych etapów w śledztwie. Ustalili tożsamość ofiar. – To 45 -letnia mieszkanka Oleśnicy i jej 9-letnia córka – mówi policjant. Jak wstępnie ustalili śledczy, dziecko wbiegło na przejście dla pieszych, a matka chcąc je ratować, ruszyła za nim. Wtedy oboje zostali potrąceni przez pociąg klei dolnośląskich relacji Krotoszyn – Jelcz Laskowice. – Nadal prowadzimy czynności w tej sprawie, ustalamy między innymi miejsce zamieszkania ofiar i inne kwestie – zaznacza komisarz Jabłoński. Maszynista składu został poddany rutynowym badaniom na obecność alkoholu w organizmie, był trzeźwy. Mieszkańcy Oleśnicy nie mogą się otrząsnąć po tragedii.
zdjęcie ilustracyjne archiwum KD