Aktualizacja: Służby w Wałbrzychu postawione w stan najwyższej gotowości! W gmachu Starostwa Powiatowego zakończyło się nadzwyczajne, wspólne posiedzenie miejskiego i powiatowego sztabu kryzysowego. Przy jednym stole usiedli policjanci, strażacy, goprowcy, leśnicy oraz weterynarze. Służby weryfikują najnowsze zgłoszenia dotyczące pojawienia się pumy i przygotowują procedury na wypadek potwierdzenia obecności drapieżnika. mówi starosta Leonard Górski
O pumie, która miała pojawić się w rejonie powiatów wałbrzyskiego i świdnickiego, informowaliśmy już wczoraj. Do służb dotarła też informacja o możliwym pojawieniu się zwierzęcia na terenie Wałbrzycha
Agnieszka Pisarska
Wcześniej informowaliśmy:
Zdjęcia pumy przemierzającej lasy zrobiła fotopułapka między Lutomią Górną w powiecie świdnickim a Michałkową w powiecie wałbrzyskim. To teren Nadleśnictwa Świdnica. Ale puma miała być też widywana na terenie Wałbrzycha w dzielnicy Podgórze, zgłoszenie jest weryfikowane. Nieoficjalnie wiemy, że miejscowi myśliwi widywali zwierzę polujące na dziki w okolicach szczytów Niedźwiadki i Borowa w powiecie wałbrzyskim. Dlatego na godzinę 12.00 zwołano sztab kryzysowy w tej sprawie. Co więcej ustaliliśmy nieoficjalnie, że pierwsze sygnały o pumie popłynęły z Karkonoszy. Miała być widziana na pograniczu polsko – czeskim i służby nie wykluczają, że właśnie z Czech przywędrowało na Dolny Śląsk to zwierzę. Nie jest to żart ani fake news. Dodajmy, że pumę odłowiono w lipcu na Pomorzy Zachodnim. To była około 7 miesięczna samica. Została uśpiona i przewieziona na kwarantannę do ZOO w Poznaniu. Procedury postępowania z pumą karkonosko-świdnicko-wałbrzyską zostają właśnie ustalane. Informacje o pumie płynęły też wcześniej z Kłodzka. Jak usłyszeliśmy od służb, może to być to samo zwierzę. Puma może się przemieszczać średnio 20 km dziennie. Uważajcie w lesie.
Adrianna Szurman
foto: Nadleśnictwo Świdnica