Zmiany objęły również całą radę nadzorczą spółki, która została odwołana w pełnym składzie.
Jak poinformował Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego, decyzję podjęto w trosce o transparentność działania KARR:
Były prezes za pośrednictwem kanałów KARR S.A. wydał komunikat, w którym zdementował doniesienia o udziale swojej rodziny w próbach wyłudzenia dotacji. Oświadczył, że żaden członek jego rodziny nie składał wniosków popowodziowych do agencji ani nie pobierał z tego tytułu żadnych środków publicznych. Informacje powielane w mediach nazwał nieprawdą.
Tymczasem odwołania marszałka Pawła Gancarza wraz z zarządem chce grupa niezrzeszonych radnych sejmiku województwa dolnośląskiego.
Inicjatywa ta jest bezpośrednią reakcją na tzw. aferę powodziową w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Przypomnijmy, według medialnych ustaleń, około 4,5 miliona złotych rządowej pomocy popowodziowej trafiło do podmiotów powiązanych z ówczesną wiceprezes agencji i działaczką KO, Anną Konieczyńską. Pojawiły się zarzuty, że wskazane nieruchomości w ogóle nie ucierpiały podczas powodzi.
-Uważamy, że reakcja na te doniesienia była spóźniona, a marszałek ponosi pełną odpowiedzialność polityczną za brak skutecznego nadzoru właścicielskiego nad spółką-mówi radny Krzysztof Mróz
Aby wniosek o odwołanie marszałka mógł być procedowany, musi podpisać go co najmniej 1/4 ustawowego składu sejmiku (czyli 9 z 36 radnych). Grupie inicjatywnej brakuje obecnie 2 podpisów.
Foto: KARR.pl