Adrianna Szurman:

W szpitalach są cztery osoby, które dzisiaj w nocy miały bardzo groźny wypadek w Siechnicach niedaleko Wrocławia. Są ranne i wymagają leczenia. Samochodem marki audi a4 podróżowało w sumie siedem osób w wieku od 19 do 27 lat, wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Wszyscy są też obcokrajowcami. Najciężej ranna została 19-latka, która była przewożona w bagażniku, ma złamany kręgosłup i żebra. Jak mówi Aleksandra Freus z wrocławskiej policji, nie dość, że kierowca był pijany, to jeszcze miał zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Grozi mu do 12 lat więzienia, dożywotni zakaz kierowania pojazdami i deportacja. Mało tego, na miejsce zdarzenia przyjechał po mężczyznę jego brat, który jak się okazało także był pod wpływem alkoholu i kierował samochodem.
- O ostatecznej kwalifikacji prawnej czynu zdecyduje zgromadzony materiał dowodowy oraz prokurator prowadzący postępowanie – zaznacza podkomisarz Freus. O dalszych losach braci zdecyduje teraz sąd. W nocnej akcji ratunkowej uczestniczyli policjanci i 23 strażaków.