Sytuacja oburzyła całą Polskę-mówi Adrianna Szurman:
Blisko miesiąc upłynął od tego bulwersującego opinię publiczną zdarzenia. Agresora szukała cała Polska. Przypomnimy, 11 maja na ul. Pilczyckiej we Wrocławiu rowerzysta najpierw potrącił, a później popchnął 80-letnią kobietę. Pani Walentyna upadła, a mężczyzna odjechał. Policjanci rozpoczęli żmudne poszukiwania, a zdjęcia z wizerunkiem mężczyzny publikowały media w całej Polsce. I to przyniosło efekt. Jak informuje podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, „wszystko wskazuje na to, że świadomość prowadzonych przez policjantów działań oraz ich obecności w najbliższym otoczeniu podejrzewanego mogła przyczynić się do nawiązania kontaktu z organami ścigania”. Policjanci pojawili się m.in. w miejscu pracy 42-latka. Gdy dowiedział się, że policjanci już go namierzyli, zgłosił się na policję za pośrednictwem pełnomocnika. Zadeklarował, że stawi się na wskazanym komisariacie, dlatego nie został zatrzymany. Zarzuty usłyszy po długim weekendzie. Policjanci czekają na opinię biegłego, która wpłynie na ich ostateczny kształt. Policjanci dziękują wszystkim osobom, które przyczyniły się do ustalenia winowajcy. Pani Walentyna jest na szczęście cała i zdrowa.