I choć mogłoby się wydawać, że napisano o nich już wszystko, nowy projekt o krasnalach dowodzi, że nie.
Pierwszy był Papa Krasnal. Dziś krasnale można spotkać we Wrocławiu niemal na każdym kroku, no a przynajmniej w jego najważniejszych miejscach. Figurki polubili zarówno turyści, jak i mieszkańcy. Jest ich ponad tysiąc. Nic dziwnego, że Wrocław doczekał się kolejnego projektu związanego z tymi sympatycznymi skrzatami. To Krasnalia, nowa książka pt. „Mira, Franek i krasnale. Tajemnica kamieni”. Krasnale jawią się tu jako sekretna społeczność, która od lat obserwuje miasto. Bohaterowie trafiają na ślad zagadki związanej z tajemniczymi kamieniami. Znikające przedmioty, zagadkowe symbole i różne zakątki prowadzą ich przez całe miasto, ale tu nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Miasto jest pełnoprawnym bohaterem opowieści, a nie tylko tłem, co wyróżnia ten projekt. Czytelnicy mogą odnaleźć w książce prawdziwe miejsca i wydarzenia z historii stolicy Dolnego Śląska. Autorem jest Mariusz Gawryś — reżyser, scenarzysta, pisarz i dziennikarz. Pomysł zrodził się w jego głowie z prostego pytania: co widzą krasnale, które od lat „mieszkają” na ulicach Wrocławia? Już planuje kolejne części serii, które będą prowadzić czytelników po innych zakątkach Dolnego Śląska. Kto wie, może śladem figurek wałbrzyskich górników czy jeleniogórskich jelonków.