Adrianna Szurman:
Sprawę rodem z najgorszego koszmaru opisuj Gazeta Wrocławska. Dzisiaj przy Kinie Nowe Horyzonty i znajdującym się tam hotelu zjawił się wielki rój pszczół. Mieszkańcy byli przerażeni, bo zrobiło się czarno. Odganiali się od owadów, które siały grozę przy ul. Kazimierza Wielkiego. A owadów były tysiące. To były sceny jak te oglądane na horrorach o pszczołach, jak z filmu Rój z 1978 roku, który głęboko zapada w pamięć. Jak opisuje portal branżowy farmer.pl, zimą taki rój liczy około 10-20 000 osobników, wiosną 50 tysięcy. Ile owadów latało nad głowami przechodniów we Wrocławiu, trudno stwierdzić, na szczęście wezwano straż pożarną i pszczelarza, który zabezpieczył owady i przeniósł je w bezpieczne miejsce. Nikomu nic się nie stało, ale gdyby pszczoły pożądliły osobę uczuloną na ich jad, mogłoby być różnie.