Oba zespoły walczą o utrzymanie na szczeblu centralnym, zatem był to przysłowiowy mecz o 6 punktów. Pod koniec 1. połowy lider klasyfikacji strzelców III ligi (Dawid Kasprzyk) dał prowadzenie gospodarzom. Po zmianie stron na 2:0 podwyższył Remigiusz Borkała (kuriozalny gol, bowiem zawodnik leżał w polu karnym, a przeciwnicy tak niefortunnie wybijali piłkę, że odbiła się od jego pleców i wpadła do bramki). W 80.minucie po akcji indywidualnej Marcel Ratajski strzelił gola na 3:0, a goście odpowiedzieli w końcówce honorowym trafieniem Mateusza Lechowicza. Karkonosze pokonały Polonię Nysa 3:1, a do rozegrania pozostały dwie kolejki. Mówi Krzysztof Mordak trener Polonii Nysa.