”Chwilę temu, przed fotopułapką, zaprezentował się łoś. Jest to pani łoś czyli klępa. Spaceruje, zwiedzając las, w leśnictwie Kopalina” - przekazało w mediach społecznościowych Nadleśnictwo Oława. Jak informują leśnicy, już w ubiegłym roku otrzymywali sygnały, że w oławskich lasach bywają łosie. To duże zwierzęta, ważące nawet 700 kg, największe po żubrach żyjących w polskich lasach. Łosie z Oławy to łosie wędrowne, które przechodzą przez tamto nadleśnictwo. Okazuje się, że populacja tego gatunku w naszym kraju ma się coraz lepiej. Szacuje się, że może żyć ich u nas nawet 40 tysięcy. To dzięki temu, że w 2001 roku objęto je ochroną, bo populacja po II wojnie spadła do około tysiąca osobników. Tak było do lat 90. Do łosi strzelano, bo były zwierzyną łowną. Nadmierne polowania przetrzebiły populację. W Polsce łosie najliczniej występują w północno-wschodniej części kraju. W naszym regionie są rzadkością. W 2024 roku informowaliśmy, że łosia zauważono w okolicach Krzeszowa. Był także widziany w okolicach drogi krajowej 35 w pobliżu Kowalowej.
Fotopułapka Adam Rudnicki