Adrianna Szurman:
Jerzy nie wierzy, że na wieży jest gniazdo jeży – brzmi stary polski łamaniec, ćwiczący dykcję i sprawdzający znajomość ortografii, ale nie na wieży Ekostraż z Wrocławia szukać będziemy domu dla jeży, a na polach i w ogrodach, a także innych zakątkach, gdzie potrzebujące pomocy jeże będą mogły zostać wypuszczone na wolność. Dzikie jeże trafiają pod opiekę Ekostraży, gdy są ranne, poparzone, pogryzione, chore albo za małe by przeżyć na wolności. Wymagają leczenia i rekonwalescencji. A kiedy staną na cztery łapy trafiają do do woliery. Tam uczą się samodzielności. Muszą np. same znaleźć pokarm. Kiedy udowodnią, że sobie poradzą, są wypuszczane w miejscach przyjaznych jeżom. I właśnie takich miejsc szuka teraz Ekostraż z Wrocławia. Jakie miejsce można uznać za idealne? Ano takie, gdzie mieszkają inni przedstawiciele gatunku, w pobliżu nie ma jezdni i dużego natężenia ruchu i nie są to miejsca szczelnie ogrodzone, bo jeże muszą się swobodnie przemieszczać. Nie wolno też stosować tam chemii do roślin. Stąd ekostrażnicy nie chcą działek. Właściciel zgłoszonego miejsca, musi się zobowiązać do wystawianie pojemników z wodą i zgłaszania ekostraży wszelkich problemów. Ekostraż szuka miejsc w promieniu do 30 km od Wrocławia. W ub. roku wolontariusze znaleźli dom dla 218 jeży w 13 różnych miejscach. Szczegóły na stronie ekostraż.pl i Urzędu Miasta we Wrocławiu.