Adrianna Szurman:

Dziuplę odkryli policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej z komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej we Wrocławiu. A pomagała straż graniczna. Magazyn ze skradzionymi elementami samochodów znajdował się na posesji w Siechnicach. Policjanci zabezpieczyli elementy karoserii i wyposażenia, w tym zderzaki, kokpity i inne podzespoły. Wstępnie potwierdzili, że części pochodzą z co najmniej 13 skradzionych pojazdów głównie za granicą. Wartość zabezpieczonego mienia wynosi ponad 65 tysięcy złotych. Policjanci ustalają teraz dokładne pochodzenie części i osoby odpowiedzialne za ich przechowywanie i ewentualny obrót. 49 – letni właściciel posesji nie usłyszał jeszcze zarzutów, ale policjanci zaznaczają że sprawa ma charakter rozwojowy i przypominają, że paserstwo to przestępstwo polegające na świadomym lub nieumyślnym nabywaniu, przyjmowaniu, ukrywaniu lub pomaganiu w zbyciu rzeczy uzyskanych z przestępstwa. Grozi za nie do 5 lat więzienia.