Wczoraj późnym wieczorem w jednym z mieszkań wybuchł pożar. Zginęły dwie osoby
Do tragedii doszło późnym wieczorem w kamienicy na Nadodrzu we Wrocławiu. Ogień pojawił się na trzecim piętrze budynku przy ul. Roosevelta. Na miejsce pojechało sześć zastępów straży pożarnej. Jak się okazało, strażacy nie zastali rozwiniętego pożaru, ale było duże zadymienie. Tliło się łóżko, w którym znaleziono zwłoki dwóch osób. Zginęła 44-letnia kobieta i 59-letni mężczyzna.
Jak mówi nam dzisiaj Aleksandra Freus z wrocławskiej policji, prawdopodobną i wstępną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez niedopałek papierosa. Wstępne oględziny zwłok wskazują na zatrucie się czadem. Wykluczono działanie osób trzecich. Mieszkanie było szczelnie zamknięte. W sprawie wszczęto śledztwo. Teraz zajmą się nią biegli z zakresu pożarnictwa. Będą też przesłuchiwani świadkowie. Ciała zostaną poddane sekcji zwłok, która odpowie na więcej pytań o okoliczności śmierci kobiety i mężczyzny.