O tym, że dzieci i dorośli ryzykują życiem wchodząc na cienki lód na rzekach, stawach i jeziorach informowaliśmy zaledwie kilka dni temu. Tylko w tym roku dolnośląskie służby odnotowały kilkadziesiąt takich interwencji. Kolejną ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego podjęli wczoraj po południu. Do ratowników wpłynęło zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu. Mówiło o tym, że dzieci jeżdżą na łyżwach po Odrze pod Mostem Kolejowym. A wynika z tego, że całą akcję zaplanowały wcześniej i nie było to spontaniczne wejście na lód. Już po kilku minutach na miejscu był zespół WOPR, który dojechał zaraz po funkcjonariuszach Policji Wodnej. Młodzież zeszła z lodu i przeprowadzono z nimi rozmowę na temat niebezpieczeństwa. Ratownicy ostrzegają i kolejny raz nagłaśniają problem. Odra jest wciąż niebezpieczna, nie zawsze i wszędzie ma taką samą grubość lodu, a jego pęknięcie pod ciężarem ciała, może zakończyć się śmiercią. Warto dodać, że dzień wcześniej ratownicy interweniowali na zamarzniętych zbiornikach we Wrocławiu i Oławie trzy razy.
Adrianna Szurman