To jedno z najpopularnijeszych miejsc turystycznych w okolicach Wałbrzycha co rok boryka się z tymi samymi problemami. Samochody pozostawione dosłownie wszędzie są zmorą i turystów i obsługi schroniska.
Mówi Andrzej Sawicki, szef schroniska Andrzejówka. Do Andrzejówki prowadzi od strony Rybnicy Leśnej jedna, dość wąska asfaltowa droga. Zdarzało się, że pozostawione byle gdzie samochody utrudniały, a nawet uniemożliwiały dojazd do schroniska ratownikom medycznym czy straży pożarnej.
Zupełnie innym problemem związanym z ogromną popularnością tego miejsca są dosłownie setki połamanych, plastikowych sanek jakie po każdym niemal zimowym weekendzie zostawiają po sobie turyści. Do tematu będziemy wracać.
Materiał przygotował Jacek Zych