Wrocławski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy poinformował, że do tej pory z zebranych przez wolontariuszy pieniędzy oraz licytacji i e-skarbonek stolica Dolnego Śląska uzbierała ponad milion sto tysięcy złotych. Liczenie nadal trwa, podobnie jak licytacje internetowe. Ostateczną kwotę poznamy dopiero za kilka tygodni i wtedy będzie wiadomo, czy udało się pobić ubiegłoroczny rekord. Dodajmy, że w niedzielę na ulicach miasta i w całej Polsce pojawiło się w sumie 120 tysięcy wolontariuszy z puszkami. We Wrocławiu w całym mieście korzystać można było z różnych atrakcji i podziwiać pokazy sprzętu ratowniczego. Najwięcej tradycyjnie działo się w rynku. We Wrocławiu program największej charytatywnej imprezy w Polsce był bogaty, pojawiło się 20 wokalistów, zachwycił m.in. występ Kamila Bednarka, zabrakło jednak przysłowiowej wisienki na torcie, czyli światełka do nieba w odpowiedniej oprawie. Ze sceny zaświeciło tylko kilka skromnych reflektorów, a zebrani zastanawiali się czy to już i czy wszystko już zobaczyli. Choć ten moment był rozczarowujący, to jednak wszystko inne podobało się mieszkańcom i turystom. Teraz Wrocław mocno trzyma kciuki za ostateczną kwotę, którą miejski sztab dorzuci do kupna sprzętu diagnostycznego dla ratowania małych brzuszków dzieci.
Adrianna Szurman