Adrianna Szurman:
Na niewybuchy na wrocławskim lotnisku natknęli się pracownicy podczas prac w okolicach starego terminalu przy ul. Skarżyńskiego. Trwa tam rozbudowa hangarów firmy Ryanair. Niewybuchy pochodzą z czasów II wojny światowej. Broń produkcji radzieckiej używano do haubicoarmaty. Port Lotniczy przekazał, że saperzy podjęli cztery pociski. Podczas akcji służby wyznaczyły około 200-metrową strefę rażenia. Teren jest zamknięty i ogrodzony. To pociski artyleryjskie kalibru 152 mm. Każdy ma około 50 centymetrów i waży do 50 kg. W akcji uczestniczyli saperzy z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu. Akcja nie miała wpływu na ruch na lotnisku, który odbywa się bez przeszkód. Ewakuowano 14 osób, które pracowały przy budowie nowego hangaru.