Wczoraj przez kilka godzin neutralizowali ją strażacy, dziś wiadomo, że sprawca działał umyślnie.
Adrianna Szurman:
Chemia gospodarcza wyciekła z ponad 60 1000-litrowych pojemników w zakładzie znajdującym się w miejscowości Wróblowice niedaleko Środy Śląskiej. Ktoś uszkodził mechanicznie ponad 100 pojemników. Substancje przez kilka godzin neutralizowali strażacy, na miejscu działała też policja. Śledczy wykluczyli akt dywersji. Jednak nie mówią nic o okolicznościach uszkodzenia pojemników. Nie wiadomo kto i dlaczego to zrobił. Policjanci podkreślają jednak, że nie była to szkodliwa chemia. – Chcemy uspokoić lokalną ludność, że to co wyciekło, nie zagraża w żaden sposób zdrowiu i życiu, a strażacy którzy neutralizowali substancje pracowali bez masek i odzieży ochronnej – mówi nam st. sierż. Izabela Jasińska. Jednak śledczy prowadza postępowanie w kierunku zanieczyszczenia środowiska dużych rozmiarów. WIOŚ bada też, czy wyciek tak dużych rozmiarów mógł jednak zagrażać także ludziom. Zakład, który produkuje płyny do prania nie oszacował jeszcze strat. W działaniach brało udział 5 zastępów straży pożarnej i grupa chemiczna z Wrocławia. Na razie nie wiadomo, jakie straty poniósł zakład pracy.