Adrianna Szurman:
Nietypowa akcja i niecodzienna sytuacja. Dzisiaj w nocy na autostradzie A4 pod Chojnowem na Dolnym Śląsku wzdłuż drogi szybkiego ruchu spacerował... koń. Sytuacja była niebezpieczna, na szczęście nikomu nic się nie stało. Ale interweniować musiała policja. Zwierzę zauważono w okolicy węzła Krzywa po stronie prowadzącej w kierunku Zgorzelca. Koń biegał między jezdnią a ogrodzeniem. Jak mówi nam Jagoda Ekiert z legnickiej policji, na miejsce wysłany został patrol. Policjanci zabezpieczyli teren i przez kilka godzin czuwali nad bezpieczeństwem kierowców i konia. Udało się go złapać około godz. 3 nad ranem. Okazało się, że koń na gigancie jest uciekinierem z pobliskiego gospodarstwa. Zwierzę po kilku godzinach wolności zostało odłowione i przekazane właścicielowi. Okazuje się, że takie zdarzenia na a4 nie są odosobnione. Pod koniec października w okolicach Krakowa na autostradę wybiegło stado dzików, beztrosko hasały tam również psy. Autostrady, choć odgrodzone siatkami, nie są zabezpieczone w 100 procentach przed zwierzętami. Furtką są choćby zjazdy autostrad, mogą się nimi przedostać także zwierzęta.