Dyrektor szkoły zdemontował drzwi w męskim WC, bo bo został obrażony.
O sprawie informuje Gazeta Wrocławska, do której o pomoc zwrócili się rodzice jednego z uczniów. Nieznani uczniowie napisali na drzwiach męskiej toalety wyzwiska w stronę dyrektora. Drzwi wejściowe zostały zdjęte, a dyrektor zagroził, że jeśli sprawcy nie przyznają się do winy, następnym krokiem będzie zdjęcie drzwi w kabinach. Jeden z rodziców, który napisał do redakcji list, uznał że to oburzające. Jak opisał, poza zdjęciem drzwi, ma nie być też wycieczek szkolnych i obowiązywać zakaz wychodzenia ze szkoły. Chyba że sprawca przyzna się do napisania wulgaryzmów. Cierpi na tym cała szkoła. Uczniowie potwierdzili, że atmosfera w szkole jest napięta. Urząd Miasta, któremu podlega szkoła potwierdził, że na drzwiach pojawiły się wulgarne napisy, w tym także "odnoszące się do mniejszości i pracowników szkoły". Jak przekazano, zniszczono cztery męskie toalety, gdzie na drzwiach i ścianach pojawiły się wulgaryzmy i rysunki. Urzędnicy tłumaczą, że trzeba było dokonać napraw, dlatego trzy toalety były niedostępne przez jeden dzień, a jedna przez trzy dni. I dodają, że jako placówka edukacyjna, szkoła ma obowiązek troszczyć się o bezpieczeństwo, kulturę osobistą i wzajemny szacunek wśród społeczności szkolnej. Zapowiedzieli, że szkoła podejmuje dalsze działania wychowawcze i edukacyjne, by zapobiec takim zdarzeniom w przyszłości.