W ostatnich dniach do urzędu w Głuszycy dotarły sygnały o problemach na miejskich obiektach sportowych. Chodzi o boiska, Orlika i rolkostradę, które w wakacje były intensywnie użytkowane. Oprócz sportu pojawiły się jednak sytuacje, które zdaniem władz wymagają reakcji.
– Tak, głównie chodzi tutaj o infrastrukturę sportową. Był apel mieszkańców o to, żeby były udostępnione wszystkie boiska, włącznie z tymi przy szkołach dla młodzieży i dzieci. No a ostatnie jakby informacje, które doszły do nas ze szkół, no są zatrważające. Potłuczone butelki po alkoholu, nocne libacje. No ale też mamy na rolkostradzie czy na Orliku dewastację takie związane z pisaniem markerami czy innymi kwestiami, no na które też chcemy zwrócić uwagę i uczulić – mówi burmistrz Głuszycy.
Zamiast karania, miasto stawia na edukację. W szkołach mają być prowadzone rozmowy, które pokażą młodym ludziom, dlaczego warto dbać o wspólne miejsca.
– To jest robione z naszych podatków, to ma nam służyć przez wiele lat, bo to były naprawdę bardzo drogie rzeczy. No i apelujemy w ten sposób, żeby jednak wśród tych młodych ludzi była jakaś refleksja odnośnie tego, co robią, jak robią, bo może nawet sobie nie zdają z tego sprawy, że tak naprawdę pisząc markerem to piszą tak jakby u siebie w domu, tak? No i czy im by to pasowało, żeby ktoś w domu im popisał ściany, meble, drzwi – dodaje burmistrz.
Na obiektach działa monitoring, więc wandale nie pozostaną anonimowi. Najpierw będzie edukacja i rozmowa, ale w razie potrzeby gmina zapowiada konsekwencje.
Agnieszka Pisarska