Informacja o śmierci zaledwie 59-letniej artystki Joanny Kołaczkowskiej poruszyła wiele serc w całej Polsce. Aktorka związana była z kabaretem Hrabi, a wcześniej z kabaretem Potem. Grała i reżyserowała. Można było ja zobaczyć w filmach i na teatralnej scenie. Odeszła dzisiaj w nocy, o czym z ogromnym smutkiem i bólem poinformowali jej przyjaciele.
„Nasza Asia. Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił" - napisali - w nocy - na Facebooku kabaretu.
Joanna Kołaczkowska pod koniec kwietnia uzyskała diagnozę i zrezygnowała z występów na scenie. „Odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie” – przekazują bliscy. Zostawiła po sobie wyrwę, której niczym nie da się zapełnić. Aktorka związana była z Dolnym Śląskiem. Urodziła się 22 czerwca 1966 roku w Polkowicach. Chodziła do szkoły w Głogowie i Legnicy. Była też absolwentką pedagogiki w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze.
Adrianna Szurman
Zdjęcie fb Kabaret Hrabi